Wreszcie jakiś porządny czołg. |
|
Filed under: Challenger-2,Relacje z budowy |
— Tagi: Challenger-2, czołgi, GPM, Relacje z budowy — Dexter @ 29 stycznia 2009 18:28
|
|
Witam serdecznie w kolejnej relacji. Tego samego wieczora udało mi się także okleić całość kolorkiem (długi wieczór miałem bo w pracy siedziałem i szkoda było zmarnować takiej okazji, a że miałem tylko patrzeć co się dzieje to klejenie nie pozwalało mi zasnąć). Zaczęło to fajnie wyglądać a dopiero początek Niby miałem jeszcze trochę czasu ale stwierdziłem że nie będę przeginać o 4 nad ranem i że lepiej za resztę części zabrać się jak będę bardziej wypoczęty. Kilka dni później zrobiłem elementy do koła napinającego. .. a potem same koła napinające. Niestety nie byłem pewien co zrobić, ponieważ nie wiedziałem czy te czarne kawałki wycinać czy zostawić. Ja zdecydowałem się na rozcięcie i przyklejenie tak jak to wyglądało w oryginale, czyli zrobiłem szprychy. … a to efekt zmagań z kołami napinającymi … potem przyszedł czas na koła podtrzymujące gąski … No i nastąpiła przerwa świąteczna, a że postanowiłem nic nie robić i nic nie sklajać to nic się nie działo przez prawie 2 tygodnie. Dobrze mi to zrobiło ponieważ z nową siłą zabrałem się za wykonywanie elementów zawieszenia , co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. Trochę czasu minęło nim zakończyłem ten etap no ale efekt jest fajny. Nie przypuszczałem co mnie czeka dalej No i prawie najnowsze zdjęcia Na sam koniec pierwszej części relacji chcę wam pokazać kolejne kilka set części. Postanowiłem laserowe gąski rozciąć przeszlifować i dopiero zmontować. Efekt jest o niebo lepszy niż takie paski. |
| Comments (0) |
Relacja z budowy pojazdu do kolorowania |
|
Filed under: BWP-1,Relacje z budowy |
— Tagi: BWP-1, Puma, Relacje z budowy — Dexter @ 21 stycznia 2009 13:25
|
|
Jakiś czas temu aby pokazać naszym młodym gniewnym, że możliwe jest zrobienie czegoś nie używając kilogramów szpachli. Pare miesięcy temu wyglądało to tak jak poniżej. Model nie był jakimś priorytetem dla mnie i w pozycji wyciętych wręg, po kilku tygodniach okleiłem szkielet aby udowodnić parom niedowiarkom że przy zastosowaniu odpowiedniej podstawy nie trzeba kombinować i pięknie poszycie pasuje do szkieletu. Znowu na pare tygodni pudełko poszło na półkę. W tak zwanym międzyczasie skleiłem zawieszenie. No i stała się rzecz niebywała. Byłem tak wkurzony na wszystko i prawie na wszystkich, a nie chciałem żeby okręt, nad którym pracuje wylądował lotem nurkowym przez okno. Zabrałem się więc za szlifowanie i kombinowania a nie chciałem robić nic na prożno więc w ciągu 4 dni zrobiłem 160 ogniwek. ![]()
Model nie dawał mi spokoju nadal i postanowiłem odpocząć od morza na rzecz gąsek. Na warsztat poszła wieża pojazdu. Nie było z nią żadnych problemów. Jak widać trenuje mocno na tym modelu różne rzeczy i nie wygląda to zachęcająco na zdjęciach ale myśle że efekt końcowy będzie lepszy. Ktoś mi powie co to za lufa ? tak to jest drewno !!! Postanowiłem wyżeźbić ją sam z kawałka patyczka. Jak to mówią „trzeba iść za ciosem” i zlepiłem troche na kadłubie. Niech obrazy zastąpią słowa. |
| Comments (0) |




























































































































