Pierwsza cz??? z budowy |
|
Filed under: Relacje z budowy,Supermarine Spitfire Mk Vb (Mały Modelarz) |
— Tagi: Mały Modelarz, Spitfire — Dexter @ 18 października 2007 23:11
|
|
Po kilku tygodniach pracy zawodowej nie mia?em czasu na zrobienie relacji z budowy modelu.Model podobno nale?y do tych ?atwych ale dla osoby, która nie ma praktyki mo?e sprawi? problemy. ![]()
Model zawiera jeden arkusz, który nalezy podklei? na arkusz 1mm. Wspaniale uda?o mi si? wyci?? wr?gi modelu, a farbki które u?ywam s? wspania?e. Nast?pnego dnia uda?o mi si? sklei? pierwsze elementy, niestety nie jestem zadowoloony z efektu ale potem postaram si? poprawi?. Szukam jeszcze swojej metody na kszta?twanie elementów. Przez kolejne dwa dni uda?o mi si? wydzierga? kad?ub do kabiny. Troche nie udaje mi si? dobrze retuszowa? bo nie mam jeszcze praktyki ale codziennie si? ucz?. W?a?nie tego dnia przysz?ydo mnie pendzelki Italieri. My?la?em ?e jedem jest uszkodzony bo wygi?ty ale tak ma by?. W instrukcji jest b??d poniewa? szybka F jest w oryginale za du?a a druciki s? za bardzo „kwadratowe” Na sam koniec mog? stwierdzi? ?e nie jest ?le, szkoda tylko ?e nie zauwa?y?em ?e napis z boku toch? jest przesuni?ty. |
| Comments (0) |
Cześć pierwsza budowy |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 09:35
|
|
Po kilku tygodniach pracy zawodowej nie miałem czasu na zrobienie relacji z budowy modelu.Model podobno należy do tych łatwych ale dla osoby, która nie ma praktyki może sprawić problemy. Model zawiera jeden arkusz, który nalezy podkleić na arkusz 1mm. Wspaniale udało mi się wyciąć wręgi modelu, a farbki które używam są wspaniałe. Następnego dnia udało mi się skleić pierwsze elementy, niestety nie jestem zadowoloony z efektu ale potem postaram się poprawić. Szukam jeszcze swojej metody na kształtwanie elementów. Przez kolejne dwa dni udało mi się wydziergać kadłub do kabiny. Troche nie udaje mi się dobrze retuszować bo nie mam jeszcze praktyki ale codziennie się uczę. Właśnie tego dnia przyszłydo mnie pendzelki Italieri. Myślałem że jedem jest uszkodzony bo wygięty ale tak ma być. W instrukcji jest błąd ponieważ szybka F jest w oryginale za duża a druciki są za bardzo „kwadratowe” Na sam koniec mogę stwierdzić że nie jest źle, szkoda tylko że nie zauważyłem że napis z boku tochę jest przesunięty. |
| Comments (0) |
Historia |
|
Filed under: Relacje z budowy,Supermarine Spitfire Mk Vb (Mały Modelarz) |
— Tagi: Mały Modelarz, Relacje z budowy, Spitfire — Dexter @ 17 października 2007 22:33
|
|
Jeden z najbardziej znany my?liwiec drugiej wojny ?wiatowej, na którym walczyli tak?e Polacy. Spitfire to jednomiejscowy my?liwiec zbudowany w wytworni Supermarine przez in?yniera Reginalda Mitchella, który w latach trzydziestych XX wieku zas?yn?? w konstruowania wodnosamolotów. Jego samolot Supermarine S6B wygra? zawody o puchar Schneidera w 1931 roku osi?gaj?c maksymaln? pr?dko?? 547 km/h. W roku 1931 Brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa wyda?o wymagania nr F7/30 na nowy my?liwiec. Na zg?oszenie odpowiedzia? Mitchell przedstawiaj?c maszyn? oznaczon? jako Typ 224. By?a to konstrukcja oparta na samolocie S6B ca?kowicie metalowym, ze sta?ym podwoziem, nap?dzanym silnikiem Rolls Royce Goshawk. Silnik by? to najmocniejszy wtedy silnik, ch?odzony powierzchniowym systemem ch?odzenia na skrzyd?ach. Ch?odzenie nie by?o dobrym rozwi?zaniem i sprawia?o bardzo du?o problemów. F.37/34 Prototyp K5054 Mk.I – Typ 300 W 1937 przyst?piono do produkcji wersji seryjnej Spitfire Mk.I. Bazowa?a ona ma maszynie prototypowej. Ale wzmocniono konstrukcj? skrzyd?a, zwi?kszono zapas paliwa oraz zmodyfikowano k?t wychylenia klap. Nap?d stanowi? silnik Rolls-Royce Merlin II o mocy 1030 KM oraz dwu?opatowe drewniane ?mig?o, takie samo jak w prototypie. Silnik ten, w porównaniu do silnika g?ównego przeciwnika, czyli silnika Daimler-Benz w Messerschmitt Bf109E, mia? jedna podstawow? wad?, ze wzgl?du na konstrukcj? ga?nika, nie móg? pracowa? przy ujemnych przeci??eniach, co z kolei odbija?o si? na zdolno?ciach manewrowych samolotu. Podpisano kontrakt na produkcj? 1000 samolotów. Pierwszy seryjny egzemplarz oblatano 15 maja 1938 roku. Do ko?ca pa?dziernika 1939 zamówiono ??cznie 4000 egzemplarzy. Jeden samolot tego typu zakupi?a w celach badawczych i porównawczych tak?e Polska. Maszyna wys?ana w sierpniu 1939 nigdy jednak do Polski nie dotar?a. Ju? na pocz?tku zamiast r?cznego chowania podwozia wprowadzono chowane elektrycznie i zmieniono rozrusznik. Od 78 wyprodukowanego egzemplarza w samolotach Spitfire zacz?to montowa? bardzo sprawne silniki Rolls-Royce Merlin III o tej samej mocy oraz trój?opatowe, metalowe ?mig?a o zmiennym skoku i wypuk?? os?on? kabiny. Podczas produkcji samolotów Spitfire wprowadzono tak?e szyb? pancern? z przodu os?ony kabiny i p?yt? stalow? chroni?c? ty? g?owy i barki pilota oraz aparatur? IFF, rozpoznania swój-obcy. Wytwarzano dwie odmiany wersji Mk.I z wzgl?du na dwa typy stosowanych skrzyde?. Odmiana Mk.IA mia?a skrzyd?a typu A które pozwala?y na uzbrojenie maszyny w 8 karabinów maszynowych Browning 7,7 mm z zapasem 300 pocisków na km. Odmian? Mk.IB mia?a typ skrzyd?a B, w której uzbrojenie stanowi?o 2 dzia?ka 20 mm (zapas 60 sztuk amunicji na dzia?ko) i 4 karabiny 7,7 mm (zapas 350 sztuk na km). Ogó?em wyprodukowano 1566 samolotów Spitfire Mk I, z których 30 przebudowano na wersj? IB. Jeszcze w 1939 roku zaproponowano stworzenie rozpoznawczej wersji samolotu poprzez usuni?cie uzbrojenia oraz zamontowanie aparatów fotograficznych i trzykrotne zwi?kszenie zapasów paliwa. Ju? na jesieni 1939 roku w paru maszynach wersji Mk.I usuni?to 2 wewn?trzne km i tam zamontowano aparaty, oznaczono je jako PR Mk. IA. Poza tym maszyny by?y identyczne z my?liwcami. W styczniu 1940 dokonano nast?pnej modyfikacji, za pilotem zamiast balastu umieszczono zbiornik z paliwem. Te maszyny oznaczono jako PR Mk. IB. Nast?pnie powsta?a wersja PR Mk.IC z dodatkowym zbiornikiem paliwa pod lewym skrzyd?em i owiewk? z aparatami pod prawym. Nast?pna wersja PR.ID mia?a ju? zbiorniki paliwa w kraw?dziach skrzyde? i aparaty za kabin? pilota. Wersja PR.IE mia?a dodatkowe aparaty w owiewce pod skrzyd?em i mog?a robi? zdj?cia z ma?ej wysoko?ci. Wersja PR.IF mia?a dodatkowy zbiornik za kabin? pilota i dwa zbiorniki pod skrzyd?ami. Do tego standardu przebudowano wszystkie maszyny wersji B i C. Wersja PR.IG by?a oparta o wersj? E, ale zachowa?a uzbrojenie z 8 km oraz opancerzony wiatrochron. Mk. V – Typ 349 Pod koniec 1940 roku, piloci lataj?cy na wersji Mk. II zacz?li spotyka? nowa wersj? Messerschmitt Bf109F która przewy?sza?a wersj? Mk.II pod ka?dym wzgl?dem w tym osi?gach na du?ych wysoko?ciach. Poniewa? wersja Mk. IV z silnikiem Griffon nie by?a gotowa do produkcji, z uwagi na problemy z silnikiem, postanowiono szuka? tymczasowego ?rodka zaradczego. Na p?atowcu wersji Mk. II wzmocniono konstrukcje ?o?a silnika i zamontowanie silnika Merlin 45 o mocy startowej 1440 KM (pó?niej stosowano jego odmian? Merlin 46). Silnik ten mia? now? jednostopniow? spr??ark?, która poprawi?a osi?gi maszyny na du?ych wysoko?ciach. Nowy silnik pozwala? osi?ga? wi?ksz? pr?dko?? maksymaln? oraz pr?dko?? wznoszenia. Dzi?ki metalowemu pokryciu lotek, zamiast jak w poprzednich wersjach z p?ótna, zmniejszy?y si? si?y potrzebne do sterowania maszyn?. Dzi?ki tym zmianom samolot okaza? si? co najmniej równorz?dnym przeciwnikiem dla nowej wersji Bf109F. Stosowano trzy konstrukcje skrzyde? na których mo?na by?o montowa? ró?ne uzbrojenie: Va (typ A) – 8 km kal. 7,7 mm, Vb (typ B) – 2 dzia?ek 20 mm i 4 km 7,7 mm oraz ca?kiem nowe skrzyd?o typ C w podwersji Vc, w którym wzmocniono g?ówny d?wigar oraz przesuni?to go do przodu o 2 cale (5,08 cm). Mo?na by?o w tym typie stosowa? ró?ne warianty uzbrojenia: 4 dzia?ka 20 mm albo kombinacje uzbrojenia z typu A lub B. W praktyce stosowano 2 dzia?ka kal. 20 mm ale z zapasem 120 sztuk na ka?de dzia?ko oraz 4 km z zapasem 350 na km. Ponadto mo?na by?o pod ka?dym skrzyd?em podwiesza? bomb? o masie do 113 kg. ??cznie wyprodukowano 6478 maszyn tej wersji (od wiosny 1941 roku), 94 jako Va, 3923 jako Vb i 2447 jako Vc (t? odmian? produkowano od pa?dziernika 1941 roku). W cz??ci maszyn pod nosem zamontowano filtry na wlocie powietrza do ga?nika, przystosowuj?c maszyny do dzia?a? w warunkach pustynnych (Afryka Pó?nocna) co powodowa?o jednak spadek osi?gów maszyny. W maszynach produkowanych w 1942 roku zacz?to montowa? silnik Merlin serii 50 z nowym membranowy ga?nikiem, dzi?ki któremu mo?na by?o w ko?cu wykonywa? manewry przy ujemnych przeci??eniach. W tym czasie pojawi? si? Focke-Wulf Fw 190 który przewy?sza? Mk.V osi?gami. Aby chocia? cz??ciowo to zrekompensowa? zacz?to montowa? w?a?nie silnik Merlin serii 50, który ponadto odmiany silnika M mia? mniejsz? spr??ark?, lepiej spisuj?ca si? na ma?ych wysoko?ciach, usuni?to ko?cówki skrzyde? co poprawi?o osi?gi i zwrotno??. Taka zmodyfikowane maszyny oznaczono LF.V. Dane podstawowe Pa?stwo Wielka Brytania Wytwórnia Supermarine Dane techniczne Wymiary Osi?gi Dane operacyjne Uzbrojenie 8 karabinów maszynowych Browning kal. 7,69 mm (IA) |
| Comments (0) |
Początek budowy |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 08:46
|
|
Stwierdziłem że muszę odpocząć od F-14 i wybór padł na ten model. Dodatkowo model będzie startował w konkursie ogłoszonym na www.papermodels.pl w kategorii senior bardo mocno początkujący. Wiem że nie ma takiej kategorii ale spróbować warto
Numer 3 / 2005 |
| Comments (0) |
Historia … |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 08:09
|
|
Jeden z najbardziej znany myśliwiec drugiej wojny światowej, na którym walczyli także Polacy. Spitfire to jednomiejscowy myśliwiec zbudowany w wytworni Supermarine przez inżyniera Reginalda Mitchella, który w latach trzydziestych XX wieku zasłynął w konstruowania wodnosamolotów. Jego samolot Supermarine S6B wygrał zawody o puchar Schneidera w 1931 roku osiągając maksymalną prędkość 547 km/h. W roku 1931 Brytyjskie Ministerstwo Lotnictwa wydało wymagania nr F7/30 na nowy myśliwiec. Na zgłoszenie odpowiedział Mitchell przedstawiając maszynę oznaczoną jako Typ 224. Była to konstrukcja oparta na samolocie S6B całkowicie metalowym, ze stałym podwoziem, napędzanym silnikiem Rolls Royce Goshawk. Silnik był to najmocniejszy wtedy silnik, chłodzony powierzchniowym systemem chłodzenia na skrzydłach. Chłodzenie nie było dobrym rozwiązaniem i sprawiało bardzo dużo problemów. F.37/34 Prototyp K5054 Mk.I – Typ 300 W 1937 przystąpiono do produkcji wersji seryjnej Spitfire Mk.I. Bazowała ona ma maszynie prototypowej. Ale wzmocniono konstrukcję skrzydła, zwiększono zapas paliwa oraz zmodyfikowano kąt wychylenia klap. Napęd stanowił silnik Rolls-Royce Merlin II o mocy 1030 KM oraz dwułopatowe drewniane śmigło, takie samo jak w prototypie. Silnik ten, w porównaniu do silnika głównego przeciwnika, czyli silnika Daimler-Benz w Messerschmitt Bf109E, miał jedna podstawową wadę, ze względu na konstrukcję gaźnika, nie mógł pracować przy ujemnych przeciążeniach, co z kolei odbijało się na zdolnościach manewrowych samolotu. Podpisano kontrakt na produkcję 1000 samolotów. Pierwszy seryjny egzemplarz oblatano 15 maja 1938 roku. Do końca października 1939 zamówiono łącznie 4000 egzemplarzy. Jeden samolot tego typu zakupiła w celach badawczych i porównawczych także Polska. Maszyna wysłana w sierpniu 1939 nigdy jednak do Polski nie dotarła. Już na początku zamiast ręcznego chowania podwozia wprowadzono chowane elektrycznie i zmieniono rozrusznik. Od 78 wyprodukowanego egzemplarza w samolotach Spitfire zaczęto montować bardzo sprawne silniki Rolls-Royce Merlin III o tej samej mocy oraz trójłopatowe, metalowe śmigła o zmiennym skoku i wypukłą osłonę kabiny. Podczas produkcji samolotów Spitfire wprowadzono także szybę pancerną z przodu osłony kabiny i płytę stalową chroniącą tył głowy i barki pilota oraz aparaturę IFF, rozpoznania swój-obcy. Wytwarzano dwie odmiany wersji Mk.I z względu na dwa typy stosowanych skrzydeł. Odmiana Mk.IA miała skrzydła typu A które pozwalały na uzbrojenie maszyny w 8 karabinów maszynowych Browning 7,7 mm z zapasem 300 pocisków na km. Odmianę Mk.IB miała typ skrzydła B, w której uzbrojenie stanowiło 2 działka 20 mm (zapas 60 sztuk amunicji na działko) i 4 karabiny 7,7 mm (zapas 350 sztuk na km). Ogółem wyprodukowano 1566 samolotów Spitfire Mk I, z których 30 przebudowano na wersję IB. Jeszcze w 1939 roku zaproponowano stworzenie rozpoznawczej wersji samolotu poprzez usunięcie uzbrojenia oraz zamontowanie aparatów fotograficznych i trzykrotne zwiększenie zapasów paliwa. Już na jesieni 1939 roku w paru maszynach wersji Mk.I usunięto 2 wewnętrzne km i tam zamontowano aparaty, oznaczono je jako PR Mk. IA. Poza tym maszyny były identyczne z myśliwcami. W styczniu 1940 dokonano następnej modyfikacji, za pilotem zamiast balastu umieszczono zbiornik z paliwem. Te maszyny oznaczono jako PR Mk. IB. Następnie powstała wersja PR Mk.IC z dodatkowym zbiornikiem paliwa pod lewym skrzydłem i owiewką z aparatami pod prawym. Następna wersja PR.ID miała już zbiorniki paliwa w krawędziach skrzydeł i aparaty za kabiną pilota. Wersja PR.IE miała dodatkowe aparaty w owiewce pod skrzydłem i mogła robić zdjęcia z małej wysokości. Wersja PR.IF miała dodatkowy zbiornik za kabiną pilota i dwa zbiorniki pod skrzydłami. Do tego standardu przebudowano wszystkie maszyny wersji B i C. Wersja PR.IG była oparta o wersję E, ale zachowała uzbrojenie z 8 km oraz opancerzony wiatrochron. Mk. V – Typ 349 Pod koniec 1940 roku, piloci latający na wersji Mk. II zaczęli spotykać nowa wersję Messerschmitt Bf109F która przewyższała wersję Mk.II pod każdym względem w tym osiągach na dużych wysokościach. Ponieważ wersja Mk. IV z silnikiem Griffon nie była gotowa do produkcji, z uwagi na problemy z silnikiem, postanowiono szukać tymczasowego środka zaradczego. Na płatowcu wersji Mk. II wzmocniono konstrukcje łoża silnika i zamontowanie silnika Merlin 45 o mocy startowej 1440 KM (później stosowano jego odmianę Merlin 46). Silnik ten miał nową jednostopniową sprężarkę, która poprawiła osiągi maszyny na dużych wysokościach. Nowy silnik pozwalał osiągać większą prędkość maksymalną oraz prędkość wznoszenia. Dzięki metalowemu pokryciu lotek, zamiast jak w poprzednich wersjach z płótna, zmniejszyły się siły potrzebne do sterowania maszyną. Dzięki tym zmianom samolot okazał się co najmniej równorzędnym przeciwnikiem dla nowej wersji Bf109F. Stosowano trzy konstrukcje skrzydeł na których można było montować różne uzbrojenie: Va (typ A) – 8 km kal. 7,7 mm, Vb (typ B) – 2 działek 20 mm i 4 km 7,7 mm oraz całkiem nowe skrzydło typ C w podwersji Vc, w którym wzmocniono główny dźwigar oraz przesunięto go do przodu o 2 cale (5,08 cm). Można było w tym typie stosować różne warianty uzbrojenia: 4 działka 20 mm albo kombinacje uzbrojenia z typu A lub B. W praktyce stosowano 2 działka kal. 20 mm ale z zapasem 120 sztuk na każde działko oraz 4 km z zapasem 350 na km. Ponadto można było pod każdym skrzydłem podwieszać bombę o masie do 113 kg. Łącznie wyprodukowano 6478 maszyn tej wersji (od wiosny 1941 roku), 94 jako Va, 3923 jako Vb i 2447 jako Vc (tą odmianę produkowano od października 1941 roku). W części maszyn pod nosem zamontowano filtry na wlocie powietrza do gaźnika, przystosowując maszyny do działań w warunkach pustynnych (Afryka Północna) co powodowało jednak spadek osiągów maszyny. W maszynach produkowanych w 1942 roku zaczęto montować silnik Merlin serii 50 z nowym membranowy gaźnikiem, dzięki któremu można było w końcu wykonywać manewry przy ujemnych przeciążeniach. W tym czasie pojawił się Focke-Wulf Fw 190 który przewyższał Mk.V osiągami. Aby chociaż częściowo to zrekompensować zaczęto montować właśnie silnik Merlin serii 50, który ponadto odmiany silnika M miał mniejszą sprężarkę, lepiej spisująca się na małych wysokościach, usunięto końcówki skrzydeł co poprawiło osiągi i zwrotność. Taka zmodyfikowane maszyny oznaczono LF.V. Dane podstawowe Państwo Wielka Brytania Wytwórnia Supermarine Dane techniczne Wymiary Osiągi Dane operacyjne Uzbrojenie 8 karabinów maszynowych Browning kal. 7,69 mm (IA) |
| Comments (0) |
Przerwa techniczna … |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 00:00
|
|
Witam wszystkich. Nastąpiła przerwa techniczna spowodowana tym że firma wysłała mnie na konferencje do Zakopanego. Mam więc trochę czasu na modernizację mojej strony i podgonić relacje z budowy modeli. |
| Comments (0) |
Piąta część relacji z budowy modelu … |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 7 października 2007 19:31
|
|
Pierwsze podejście po raz drugi do sklejania. Za pierwszym razem niestety skopałem cały szkielet i należało jeszcze raz go skleić, a teraz to o wiele lepiej wygląda. Drugi raz podeszłem do sklejania w styczniu roku 2007 więc prawie 1,5 roku po zakupie modelu. Wiem leniuchuje ale nie mam kompletnie czasu na klejenie, a szkoda bardzo mnie relaksuje.
Pierwsze podejście po raz drugi do sklejania. Za pierwszym razem niestety skopałem cały szkielet i należało jeszcze raz go skleić, a teraz to o wiele lepiej wygląda. Drugi raz podeszłem do sklejania w styczniu roku 2007 więc prawie 1,5 roku po zakupie modelu. Wiem leniuchuje ale nie mam kompletnie czasu na klejenie, a szkoda bardzo mnie relaksuje. Pierwsze podejście czyli czas sklejania modelu był 20 godzin przeliczając to na czas pracującego mężczyzny w pełny wymiarze godzin i poświęcającemu max 2 godziny dziennie będzie to okres 2,5 tygodnia.
Pierwsze podejście czyli czas sklejania modelu był 20 godzin przeliczając to na czas pracującego mężczyzny w pełny wymiarze godzin i poświęcającemu max 2 godziny dziennie będzie to okres 2,5 tygodnia. |
| Comments (0) |
Trzecie podejście do projektu |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 6 października 2007 08:09
|
|
Praca wre. Jak widać przednia część kadłuba i szkielet tyłu są już razem. Trochę widać bajzel jaki mam na biurku ale to w takich przypadkach ma być.
|
| Comments (0) |
Drugie podejście do modelu |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 5 października 2007 19:31
|
|
W trakcie budowy … Jeszcze do końca budowy szkieletu trochę brakuje jednakże jest poważny błąd i model nie będzie miał zmiennej geometrii skrzydeł. Trochę mnie to smuci ale jakoś sobie z tym poradze.
|
| Comments (0) |
Piąta część relacji z budowy modelu … |
|
Filed under: Bez kategorii |
— Dexter @ 19:31
|
|
Troszeczkę tracę chęci na sklejanie tego modelu. Nie wychodzi mi on tak jak bym chciał. Teraz podchodzę do tego że jak wyjdzie tak wyjdzie. Nie od razu Kraków zbudowano wiec myślę że następny model wyjdzie mi lepiej. Myślałem że dzisiaj sobie pokleje
Już prawie podkleiłem dolne poszycie. Zastosowałem do modelowania papieru rozcięczonego Wikolu i muszę powiedzieć że to bardzo dobre rozwiązanie, ale nie można przesadzić ponieważ papier się wichruje i brzydko to wygląda. Mój model będzie mógł być pokazem jak nie należy sklejać |
| Comments (0) |











































































