Modele – Katalog Modeli v 5.1

Na początku był zwykły notatnik, kilka kartek. Potem krótka lista w Excelu. Jako że z zawodu jestem administratorem i programowanie nie jest mi obce postanowiłem stworzyć coś co w czym będzie można skutecznie katalogować wycinanki. Tak powstała wersja 1.0 . Napisane było wtedy to w Microsoft Access więc nie bardzo jest to tak jak chce i nie byłem specjalnie zadowolony. Zdecydowałem się więc testować i pisać w Javie (wersja 2.x) i w Microsoft C# (wersja 3 ).  Potem pomyślałem że najlepsza wersja to taka, którą mógłbym mieć wszędzie.  Napisałem więc wersję na przeglądarkę. Była to wersja 4 i była prawie idealna gdybym jej przypadkiem nie  skasował.

Najnowsza wersja 5.1 oparta jest o frameworku  Xataface i PHP 5.2 dane zapisane są zapisane w bazie MySQL. Dostęp więc do spisu może być z każdego miejsca na świecie przez przeglądarkę.  Jeśli nie mamy własnego hostingu nic straconego możemy postawić sobie oprogramowanie na swoim komputerze i nawet system nie gra roli. Jedynie tylko spis będziemy mogli przeglądać na komputerze gdzie go zainstalowaliśmy.

Na początek dwa zrzuty ekranu z programu,  niebawem będzie demo aplikacji i możliwość pobrania. Aplikację zamierzam rozpowszechniać za darmo.

Do zainstalowania oprogramowania będziemy potrzebowali:

Apache min 2.2.x

PHP 5.3

MySQL 5.x


Wszyscy mają MiGa … mam i ja

Przepraszam wszystkich swoich czytelników, że aktualizacje strony są nieregularne. No cóż wiele obowiązków, a tak mało czasu. Chciałbym mieć go więcej no ale wiecie … no jest to niemożliwe. Chciałbym więc pozdrowić korzystając z okazji kolegę modelarza, którego spotkałem w zeszły piątek na Bitwy Warszawskiej w Warszawie przy kartonie z modelami. Trochę mnie zmobilizowałeś :) Gorąco zapraszam na Działdowską :)

No i stało się po latach oczekiwań i próśb do projektantów mamy MiG-29. Mimo wszystkich spekulacji pierwszy w tym wyścigu okazało się wydawnictwo Pana Andrzeja Halińskiego i ukazało się w 20 rocznicę powstania wydawnictwa. Opracowanie zawiera model samolotu który stacjonuje na co dzień w 23 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim.  Mi się trafił model z numerkiem 66, a poniżej jego okładeczka.

Może i cena trochę odstraszać no ale za ekskluzywność trzeba płacić i to dość słono. Bardzo się cieszę że w modelu wydawca dołożył fragment z płyty lotniska która jest odwzorowaniem tej z Mińskiej bazy.  Trzeba więc spełnić swoje pogróżki o tym że zabiorę się za ten model :) Więc jak tylko skończę to co mam na tapecie (bo nie jest to Su-27) zabiorę się za te wspaniałe rury.

Pisząc o klejeniu nie mogę nie wspomnieć o Su-27. Model skończył swój żywot na szafie i będzie zbierać kurz, niestety :( . Powodem tej decyzji jest fakt że za dużo mnie kosztuję to nerwów, a efekt jest mierny.  Nie uważam się za dobrego modelarza, wręcz takiego co dużo się musi nauczyć i praktykować ale nie chciało mi się kombinować ze szparami o wielkości 4 mm albo o za długich poszyciach. Teraz kleje coś co gwarantuje sukces ale opowiem o nim jak będę miał co pokazać ;)

Na koniec zapraszam na festyn lotniczy do 23 Bazy Lotnictwa taktycznego, który odbędzie się 1-2 czerwca 2012 roku. Więcej o imprezie na stronie 23blot.pl


Mała przerwa techniczna

Po krótkiej przerwie technicznej znów jestem w sieci.


Su-27 …

No to się porobiło. Miałem tak naprawdę do czasu ukończenia nie pokazywać tego modelu no ale żeby zagrać na ambicji pewnej osobie postanowiłem się ujawnić. Model miałem kleić w ramach naszych piątkowych spotkań na QWKAKach jednakże w piątki tak jakoś się dzieje w pracy, że nie mogę tam jakoś dotrzeć na czas. Skleiłem na początek cztery pierwsze części modelu i uznałem, że coś jest nie tak. Część styku części numer 1 w stosunku do części numeru 2 jest większa, a powinna być taka sama. To samo w przypadku części 2 i 3 , 3 i 4. Cóż Mały Modelarz ale nie ma się co martwić. Podszedłem do sprawy trochę od innej strony.  Standardowo sklejamy segmenty w całość, a potem łączymy ze sobą segmenty. Ja podszedłem z drugiej strony :) najpierw połączyłem segmenty a potem wyrównałem wszystkie jednym ciapnięciem nożyczek. Sklejenie czegoś takiego jest tylko możliwe po poprawnym wyprofilowaniu.

Teraz znów mam spowolnienie spowodowane nawałem zadań w fabryce, ale staram się chociaż jeden segment skleić na tydzień.


Początek roku czas na coś więcej … czyli jestem zdruzgotany bo nie mam pomysłów

Dzisiaj nowa porcja wiadomości.  Zacznę może od tego, że wreszcie coś skleiłem :) tak skleiłem pierwszy samolot od prawie dwóch lat. Tak naprawdę nie wiem dlaczego ten model albo wiem tylko wstyd się przyznać   :) w każdym razie padło na model myśliwca z F4F-3 Wildcat z kultowego już wydawnictwa ze Stegny. Tym razem chciałem poeksperymentować z różnymi technikami modelarskimi, począwszy od drukowania w zmniejszonej skali i testowania wszelkiego rodzajów lepideł.

Dla ortodoksów, posiadam oryginał i chętnie go jeszcze potnę :)

Modelik w skali 1:50 kleił się wyśmienicie i nawet nie było problemu z tym że karton nie był przeliczony do tej skali, zastosowałem standardowy karton z bloku technicznego Herlitz.

Zapraszam do oglądania galerii …

Jak wszystkim kartoniarzom wiadomo pierwsze grudniowe weekendy w Gołębiu są przeprowadzane konkursy. Już po raz szósty mogliśmy się spotkać, ocenić i wybrać te najlepsze. Nawet konkurencyjny konkurs w Warszawie nie popsuł nam tego wydarzenia i stawiło się całe grono szacownych modelarzy wraz  prawie 300 modelami.

Zapraszam do obejrzenia krótkiej foto relacji

Jeszcze przed świętami dostałem jeden z prezentów :) Dzięki FreeSpotter.com (któego jestem aktywnym członkiem) udało nam się uzyskać pozwolenie na wejście na teren lotniska w Łasku. Jak to jednak w wosku bywa wszystko zależy od pogody i dowódcy J  i mieliśmy mieć zagwarantowane jedno startowanie i jedno lądowanie L niby nic ale coś. Całe szczęście, że nie musiałem wstawać o tak nieludzkiej porze jak to było w przypadku Krzesin bo całe spotkanie zaplanowane było po godzinie 9 J jedynie pogoda nie była pewna ponieważ dzień wcześniej jeszcze śmiało padać. No ale pogoda jak kobieta jest zmienna. Dobra dojechaliśmy jesteśmy pod samą bramą i tutaj niespodzianka , będą dwie tury startów i dwie lądowań w dwóch parach. Po matematycznych skomplikowanych obliczeniach wychodzi że będzie 8 startów i 8 lądować. W powietrzu będzie tankowanie co jest nie lada gratką dla maniaków lotnictwa.

Wizytę zaczęliśmy od wizyty w pokoju gdzie się piloci przygotowują i tam mieliśmy mały pokaz co pilot nosi na sobie i jak tego używa. Dodatkowo dwoje z nas ubrało się w kombinezon przeciążeniowy, hełm i maskę J tak jednym ze szczęśliwców byłem ja. Jako że moja  d…. zmniejszyła się o ponad 20 kilo to miłym akcentem było by sprawdzić jak nowe ciuchy pasują na mnie. Może kiedyś wrzucę wszystkie zdjęcia.

Co tu gadać oglądajcie zdjęcia …

Moje małe słoneczko chce się ciągle bawić moimi modelami wykonanymi z kartonu i nie można mu wytłumaczyć tego, że to bardzo delikatne i można popsuć :) Cóż jeszcze jest za mały na to by zrozumieć pewne rzeczy. Przy pierwszym spotkaniu z modelem zostały tylko strzępy. Przy kolejnych próbach modele wracały na półkę w jednym kawałku.

Przedstawiam oto małą galeryjkę o nazwie „Jaś i jego samolocik …”

 

 


Lubelskie Spotkania Modelarskie …

Po raz kolejny to znaczy już po raz szósty mogliśmy się razem spotkać w Lublinie przy okazji Lubelskich Spotkań Modelarskich. Jak zwykle poziom konkursu przewyższył ten z poprzednich lat. Pomysł na zorganizowanie takiej imprezy w centrum handlowym jest nie tylko rewelacyjnym pomysłem ze względu na oglądalność ale i wyzwanie dla pilnujących modeli, żeby całe wróciły do właścicieli. Moim skromnym zdaniem wszystko się udało. Chłopaki super ….. Obiadki u Pani Basi rewelka.

Zapraszam więc do oglądania małej relacji ze spotkania.


Krótsze dni …

Ciepłe dni się skończyły i wróciłem do klejenia. Zaczęty pod koniec czerwca model F-86F Sabre nabrał realnego i końcowego kształtu. Sam projekt na tamte czasy jest bardzo dobry, jedyną rzeczą co trzeba by zrobić to przerysować go komputerowo i jeszcze raz sprawdzić, no może bym dorobił więcej szczegółów, które są teraz nieodzowną częścią dzisiejszych standardów. Modelik jest dość prosty i nie przysporzy nikomu żadnych problemów. Mi jednak popsuła trochę nerwów sama matka natura. Tak proszę się nie śmiać. Częste opady i wilgotność w pomieszczeniu, w którym przetrzymywałem model spowodowała że arkusze, na których były wydrukowane części skrzydeł tak się powichrowały, że myślałem nad wyrzuceniem go do śmietnika i skończyć jeden z dwóch rozpoczętych wcześniej projektów. Zdecydowałem się jednak, że potrenuje sobie trochę na nim różne techniki modelarskie. Trenowałem metodę z podklejaniem brystolem jako pod poszycia. Trochę udało mi się przez to wyprostować zwichrowane części ale nie do końca. Model należy oglądać z daleka i nie należy się za bardzo przyglądać i niestety nie zagości na żadnych konkursach.

Zapraszam do oglądania zdjęć … komentarze też mile widziane …


AirShow Radom 2011

Zapach spalonego paliwa lotniczego, upiorne światło, temperatura jak na patelni, brak płynów chłodzących, 570 min czystego podniebnego szaleństwa, brak czasu na nudę, 50 GB materiału prawie 4 tysiące zdjęć !!!! Tak można podsumować tegoroczny AirShow w Radomiu. Po raz pierwszy udało mi się być na tej imprezie prawie od początku do prawie końca. Dwa dni spędzone na powietrzu poskutkowały że wreszcie mogłem psychicznie odpocząć od pracy zawodowej i nabrać co nie co brązowego zabarwienia skóry. Pogoda do zmiany karnacji dopisała  ale powodowało to utrudnienia natury technicznej, nie da się fotografować pod światło, nic nie widać. Więc zdjęcia z poranku sobotniego w większości trafiły do kosza. Cóż nic nie poradzę na to. W niedziele natomiast do południa było buro i nijako ale było lepiej niż w sobotę.

 

Cały pobyt podzieliłem na dwie części w sobotę zdecydowałem że będę na płycie lotniska a w niedzielę spędzę na polu u chłopa. Był to dobry wybór ponieważ miałem okazję zrobić zdjęcia z różnym światłem i różnymi perspektywami, a także z różnymi programami.

Wspomniałem że zrobiłem 4 tysiące zdjęć i powiecie że nie liczy się ilość ale jakość. No ale ja to skwituje tak, że może z tej ilości jakoś coś się wybierze. No i wybrałem prawie 200 zdjęć może nie wysokich lotów (wciąż jestem w fazie początkowej) no ale mi się one podobały.

Zapraszam do oglądania no i do oceniania.


Były małe porządki ….

Przeglądając swoje galerie i zastanawiając się co można wyciąć znalazłem 4 ciekawe zdjęcia z wizyty w jednostce wojskowej w Lublinie. Bardzo ciekawa wizyta, szkoda tylko że udało mi się wybrać tylko 5 zdjęć. Jest to pierwsza próba wykorzystania Machinery HDR.


Dziecko z napędem atomowym …

Ostatnio żona zagoniła mnie do obrobienia zdjęć z moim Jaśkiem. Wybrałem kilka do pochwalenia się moją latoroślą, ale jeśli wie ktoś jak wyłączyć napęd atomowy to chętnie poczytam dokumentacje.


Copyright © 1996-2010 Modelarstwo Kartonowe okiem Dextera. All rights reserved.
Jarrah theme by Templates Next | Powered by WordPress
Better Tag Cloud