Dzisiaj nowa porcja wiadomości. Zacznę może od tego, że wreszcie coś skleiłem
tak skleiłem pierwszy samolot od prawie dwóch lat. Tak naprawdę nie wiem dlaczego ten model albo wiem tylko wstyd się przyznać
w każdym razie padło na model myśliwca z F4F-3 Wildcat z kultowego już wydawnictwa ze Stegny. Tym razem chciałem poeksperymentować z różnymi technikami modelarskimi, począwszy od drukowania w zmniejszonej skali i testowania wszelkiego rodzajów lepideł.
Dla ortodoksów, posiadam oryginał i chętnie go jeszcze potnę
Modelik w skali 1:50 kleił się wyśmienicie i nawet nie było problemu z tym że karton nie był przeliczony do tej skali, zastosowałem standardowy karton z bloku technicznego Herlitz.
Zapraszam do oglądania galerii …

Jak wszystkim kartoniarzom wiadomo pierwsze grudniowe weekendy w Gołębiu są przeprowadzane konkursy. Już po raz szósty mogliśmy się spotkać, ocenić i wybrać te najlepsze. Nawet konkurencyjny konkurs w Warszawie nie popsuł nam tego wydarzenia i stawiło się całe grono szacownych modelarzy wraz prawie 300 modelami.
Zapraszam do obejrzenia krótkiej foto relacji

Jeszcze przed świętami dostałem jeden z prezentów
Dzięki FreeSpotter.com (któego jestem aktywnym członkiem) udało nam się uzyskać pozwolenie na wejście na teren lotniska w Łasku. Jak to jednak w wosku bywa wszystko zależy od pogody i dowódcy J i mieliśmy mieć zagwarantowane jedno startowanie i jedno lądowanie L niby nic ale coś. Całe szczęście, że nie musiałem wstawać o tak nieludzkiej porze jak to było w przypadku Krzesin bo całe spotkanie zaplanowane było po godzinie 9 J jedynie pogoda nie była pewna ponieważ dzień wcześniej jeszcze śmiało padać. No ale pogoda jak kobieta jest zmienna. Dobra dojechaliśmy jesteśmy pod samą bramą i tutaj niespodzianka , będą dwie tury startów i dwie lądowań w dwóch parach. Po matematycznych skomplikowanych obliczeniach wychodzi że będzie 8 startów i 8 lądować. W powietrzu będzie tankowanie co jest nie lada gratką dla maniaków lotnictwa.
Wizytę zaczęliśmy od wizyty w pokoju gdzie się piloci przygotowują i tam mieliśmy mały pokaz co pilot nosi na sobie i jak tego używa. Dodatkowo dwoje z nas ubrało się w kombinezon przeciążeniowy, hełm i maskę J tak jednym ze szczęśliwców byłem ja. Jako że moja d…. zmniejszyła się o ponad 20 kilo to miłym akcentem było by sprawdzić jak nowe ciuchy pasują na mnie. Może kiedyś wrzucę wszystkie zdjęcia.
Co tu gadać oglądajcie zdjęcia …

Moje małe słoneczko chce się ciągle bawić moimi modelami wykonanymi z kartonu i nie można mu wytłumaczyć tego, że to bardzo delikatne i można popsuć
Cóż jeszcze jest za mały na to by zrozumieć pewne rzeczy. Przy pierwszym spotkaniu z modelem zostały tylko strzępy. Przy kolejnych próbach modele wracały na półkę w jednym kawałku.
Przedstawiam oto małą galeryjkę o nazwie „Jaś i jego samolocik …”
